37. Dzieje domu rodzinnego Pasiaków (po Janie) i Aleksandrowiczów.
Dachy czterospadowe , kryte naturalnie słomą wiązaną w specjalnie, małe podwójne snopeczki, zwane jedne głowaczczmi inne strzeszakami. Tak jedne jak i drugie w specjalny sposób przykręcano do łat, przybijanych do krokwi. Strzeszaki szły na pierwsza warstwę od dołu ina rogi, gdzie je układano tak, ze tworzyły jakby odwrócone schody.Poza tym cały dach poszywano głowaczami.Na samym grzbiecie układano powiązane na okrągło cienkie snopeczki i przykrywano je targaną słomą lub suchym perzem.To była kalenica.Z kolei na to, aby wiatr tego nie zwiał, co 30 cm zawieszano, jak siodło na koniu, zbite w jednym końcu dwa kołki, zwane kozłami.Szpary między balami w ścianach były utkane mchem i oblepione gliną.Czasami były bielone wapnem, a częściej biała glinką przywożoną z okolic Łosic.Wewnątrz te chaty nie były bielone, gdyż stale były okopcone przez dym rozchodzący się z ogniska w kurnych chałupach. Również dużo było kopciu z ówczesnego oświetlenia mieszkań wieczorami. nie znali wtedy nasi przodkowie elektryczności ani nawet nafty. Czasami tylko, przy okazji wesela czy chrzcin świecili świeczkami wyrabianymi w domu z łoju zwierzęcego, a na co dzień musiało im wystarczyć światło z palącej się smolnej drzazgi, czyli łuczywa wetkniętej w szparę między belkami.Przy takim świetle kobiety przędły len lub konopie na wrzecionach, darły pierze, a mężczyĽni tłukli w stepach kaszę jaglaną, gryczaną, albo cięli na ladach grubą sieczkę dla bydła i koni lub opowiadali sobie różne bajki i zdarzenia."

"Domy jakie po skasowaniu pańszczyzny i uwłaszczeniu chłopów pobudował w latach 1865-1867 dziedzic Marchocki na tym miejscu gdzie stoi do dziś Krzesk Królowa Niwa (nazwany często Krzeskiem Nowym) różniły się od dawnych tylko tym, że okna były w nich nieco większe, bo sześcioszybowe i zamiast otwartych ognisk, zaopatrzone były w kuchnie "angielskie" co już było wielkim postępem. poza tym w dalej nie było podłóg, a przez wysokie progi dzieciaki nie mogły się wydostać na dwór, a dorośli zbijali głowy w niskich futrynach we drzwiach.Wszystkie domy budowane już w czasach nowszych, to jest po roku 1900 różnią się znacznie od tamtych. Wielkość jest taka sama, ale inny jest rozkład pomieszczeń, stawiane są wyżej na podmurówce-dawniej z kamienia , teraz z pustaków, drzwi wyższe, okna znacznie wieksze, ściany wyższe, dachy dwuspadowe z prostymi szczytami, często z ganeczkami.Ganki, szczyty i okapy przystrojone ażurowymi deskami. Ściany na zewnątrz i wewnątrz bielone glinką, coraz częściej wnętrze okleja się tapetą.Jeżeli ściany są oszalowane to szalunek pomalowany farbą olejną. Okna też często są pomalowane białą farbą olejną. Każdy dom posiada podłogę.Wyposażenie każdego domu różni się w nowych domach od wyposażenia w dawniejszych.W nowych domach nie ma ognisk na wierzchu tylko pod płytami.Dym nie rozchodzi się po całej chałupie,a wyprowadzony jest do przewodu kominowego, bardzo obszernego w sieni. Zamiast werka sporządzonego na czterech wbitych w ziemię kołkach, były już łóżka na noc rozsuwane, na których spali gospodarze z drobnymi dziećmi do 12 lat, dzieci większe spały na werku w wałkierzu, a dorosłe osoby na ławach lub stołkach.Drugim ważnym sprzętem to była pokaĽnych rozmiarów skrzynia drewniana(kufer), samozatrzaskowa, zwykle starannie malowana w różnobarwne kwiaty.Stała ona zawsze obok łóżka. W tej skrzyni gospodyni przechowywała, swoje ubiory i stroje, wały płócien własnego wyrobu i wszystkie swoje skarby z pieniędzmi włącznie. "

Syn Jana Pasiaka Michał (1863-1940) wraz z żoną Franciszką(1871-1951) z domu Jagielak mieszkał razem z rodzicami w tym samym domu pod numerem już 30 (przybyło gospodarstw).
Około roku 1920 córka Michała Marianna wyszła za mąż za Grzegorza Aleksndrowicza z Łubów i ten przeszedł do niej w przystępy. Syn Franciszek urodził im się w roku 1923. W 1926 roku jak Franciszek miał 3 lata, Michał Pasiak z zięciem postanowili pobudować nowy drewniany dom który stoi do dzisiaj.Na czas budowy ok. 1 rok rodzina Michała Pasiaka i Grzegorza Aleksandrowicza(1896-1964) mieszkała u jego córki Zosi Golbiak(1909-1993) i jej męża Zygmunta Golbiaka(1907-1987) na końcu wsi obok Władysława Jagielaka(1880-1937).Grzegorz Aleksandrowicz i jego syn Franciszek(1923-1994) w nowopostawionym domu mieszkali do końca swego żywota.W 1999 Tadeusz Jakimiak(1955-2005) ożenił się z córką Franciszka Krystyną (1965-....) i zamieszkał w tym domu.W tej chwili jest rok 2010 mieszka żona Franciszka Janina z domu Biarda z córką Krystyną i wnuczkiem Pawłem.

Foto przed nowym domem w roku 1934. Dziadkowie Franciszka i Michał Pasiak z wnuczkiem Franiem Aeksandrowiczem.Od lewej Władzia i Stasio Starzyńki, Zosia i Zygmunt Golbiak, Jan Pasiak, Grzegorz i Marianna Aleksandrowicz.Od lewej dzieci Apolonia i Mietek Starzyński, w pieluchach Jan Golbiak.

Podwórko w roku 1939.

Po lewej w tle dom Aleksandrowiczów kryty strzechą. Młodzież w sadku u Cisaków, rozrywka kulturalna w 1940 roku.

Podwórko w roku 1950.

Foto przed domem w roku 1955.

Foto przed domem w roku 1956.

Foto przed domem w roku 1996.

Foto przed domem w roku 1965.

Stodoła lata 60-te.

Foto domu z roku 1999.

Krysia, babcia Jasia i Pawełek w tle dom w roku 2010.

Dom rodzinny po Pasiakach i Aleksandrowiczach w roku 2015.
No Comments have been Posted.
Post Comment
Please Login to Post a Comment.
Ratings
Rating is available to Members only.
Please Login or Register to vote.

No Ratings have been Posted.