130. Historia Krzeska wg kronikarza Czesława Zbuckiego.
- 14 Apr 2015
- Uncategorized
- 1525 Reads
- 0 Comments
Za czasów ostatnich Jagielonów a może i wcześniej jeden z hrabiów mając funkcję wielkiego wojaża wzniósł gród z drzewa wraz z wieżą (obecnie grodzisko Koszarka). Z jeńców wojennych zrobił robotników w swoich majątkach. Dał im po kawałku ziemi i z biegiem czasu chrzczono ich na katolików. ludzie ci nie mogli wymawiać chrześcijanie tylko krzeszczykanie i nazywano ich Krzesko.
Kopia szkic, grodziska- kosazarka od strony wschodniej która była namalowana przez Zygmunta Marchockiego, wisiała w pałacu dworskim. W roku 1947 Kierownik Szkoły Kluzik Stanisław z dziećmi wały grodziska zasadził drzewami na prośbę kronikarza.
W czasie wojen szwedzkich Zawadziki przeszedł na stronę króla szwedzkiego, więc mu gród doszczętnie spalono, a majątek przejęła rodzina Niemirów z Łukowa. W tym czasie Krzesko i okolice było w parafii Łuków. Na trakcie Brzeskim na przeciwko leśniczówki była karczma i poczta. Za Zygmunta Starego przejeżdżał i odpoczywał orszak królewski wraz z królową Boną. Królowa odpoczywając zapatrzyła się na wierzby iwy które zakwitły a na nich siedział rój pszczół nazwała to miejsce Krzesk- Królowa Niwa ( było to ok. roku 1500). Wieś Krzesko- Wesółka była położona przy drodze starej od bramy majątku do końca cmentarza. Hrabiowie Niemiry widząc upadek swego rodu oddali swój majątek w posiadanie Marchockim, którzy sprowadzili sie z za Żytomierza. W 1864 roku hrabia Marchocki Ukazem Carskim wieś Krzesk Królowa niwa przeniósł gdzie się teraz znajduje.
W 1882 roku po środku wsi wybudowano drewnianą szkołę, była ona jedynaczką w całe gminie Królowa Niwa. Tu całe pokolenia zaczynali naukę i wyruszali w świat. Przy większej liczbie dzieci wynajmowano połowę domu Pasiaka na końcu wsi. W 1937 sprzedano ją na licytacji. KMW "Wici" chciało ją kupić na świetlicę, ale sanacyjna władza ni wyraziła zgody i oddała na stodołę sekretarzowi gminy Królowa Niwa.
Po 1905 roku zaczęło się w Krzesku przeświecać światło nauki i wolność, mniej zakazów carskich, W szkole zaczęto uczyć po polsku. Ustała wielka zajadłość religijna . Tworzono kółka religijne. Syn chłopa Aleksander Pasiak wyruszył w świat po naukę i wrócił do Krzeska aby uczyć swoich sąsiadów krzeskich jak i okolicy ale już po polsku i o Polsce. Jako nauczyciel zjednywał sobie ludzi, zorganizował Koło Młodzieży, Koło teatralne (wystawiali "Wesele wiejskie"), redagował pismo "Kmiotek" popierał go księdz Roman Wilde. Pismo "Kmiotek" było staranie zbierane przez Tomasza Jagielaka. Inne pisma to była "Gazeta Świąteczna" , "Gość świąteczny" ,"Zorza" . założono bibliotekę, którą prowadził Stanisław Cisak syn Andrzeja.
Aleksander Pasiak zorganizował skautów, organizację "Sokołów", organizował kursy wieczorowe, w 1918 roku wszystka młodzież zaciągnęła się ochotniczo do nowo tworzącej Armii Polskiej by walczyć o wolność i niepodległość Polski. Należy zauważyć, że w I wojnę Światową Krzesk został nie spalony przez carskich kozaków bo chłopi dali okup. Największy bój w okolicy Krzeska to Łuby- Próchenki, Łukowisko i Tuliłów, gdzie leży trzy tysiące carskich i niemieckich żołnierzy, którzy zginęli w walce na bagnety. W lesie Borowina cywile rozbroili dywizję kozaków. Rok 1918 przyniósł wolność Polsce. Rok 1920 stał sie misją historyczną, wszyscy młodzi mężczyĽni poszli ochotniczo do wojska. Przez Krzesk cofało się Wojsko Polskie w stronę Warszawy, za nim w ślad Armia Trockiego a za tydzień powrót zwrotny.
W I Wojnę Światową Niemcy zrobili granicę po linii Chełmszczyzny Ukraińskiej, miedzy wsiami Grochówka- Krzewica, Wesółka - Łuniew, Sobicze- Łuby. W nadgranicznej części było złodziejstwo, ludzie stosowali samoobronę i samosądy i to skutkowało dobrze. W 1926 roku była rewolucja Piłsudskiego, na posłów jadących do Brześcia nad Bugiem w lesie Krzeskim napadnięto, katowano ich, ludzie widząc tą nieprawidłowość urządzali manifestację, zakładali partie chłopskie i robotnicze. W tym czasie z Ludowców i Wiciarzy robiono żydo-komunę podstępnie, policja podsyłała listy niby to o treści komunistycznej, aresztowano ich i bito, usuwano ze Straży Ochotniczej Wiciarzy. Wybory fałszowano. Wójta Gminy wyznaczano komisarycznie. Chłopi z Wiciarzami robili strajki. A jednak niektórzy Ludowcy i Wiciarze byłi prawdziwymi Polakami i szkalowanie ich było niesłuszne. Koło "Wici" dało dar na obronę lotniczą LOP co do ostatniego grosza 320 zł uciułanych z przedstawień zakazanych. Największym wyzwaniem było odegranie sztuki Stefana Żeromskiego dramat " Ponad śnieg bielszym się stanę" gdzie grano kilka razy nawet poza Krzeskiem w Rzeszotkowie. W 1936 roku młodzież Wiciowa urządziła Dożynki i to bardzo duże, przemawiał na nich Szczepan Ciekot z Chodowa (wspomnienia i zdjęcia w dalszej części). Zgody we wsi nie było ale do obron ojczyzny każdy śpieszył. W 1939 roku kiedy armia Polska była rozbita, by ratować patriotyzm Wiciarze z innymi witali ogniem karabinów maszynowych tzw. białe furażerki. Zaraz po wkroczeniu wojsk stalinowskich w Krzesku utworzono Komitet z czerwonymi opaskami który objął władzę w swoje ręce. Za tydzień znów powrócili wojska hitlerowskie, a Stalin po przyjacielsku wojska swoje usuwał za Bug. Powrócił ze Zbuczyna Wójt komisaryczny. Sługusi Hitlera z majątku dziedziców skarżyli Niemcom były komitet za Stalina. Niemcy trzech w lesie rozstrzelali, resztę do więzienia wzięli. Ostatecznie we wsi zrobił się wielki strach i groza. Strach przeszywał ludzi w Krzesku zaczęło się poszczuwanie na Wiciarzy, Ludowców do Niemców wydali przywódcę. Zrobiono łapankę ludzi na roboty do Niemiec. Komendantem policji granatowej w tym czasie był Jan Korobczuk i on tylko ochraniał Krzesk, był członkiem AK i BCh. Komendantem AK był Władysław Starzyński a BCh Czesław Zbucki. W majątku władze sprawowali Niemcy. Nastały kontygenty zbożowe . W szkole było wojsko niemieckie. przy szkole pobudowano baraki dla obsługi lotniska w Krzewicy. Aleksander Pasiak i komitet założyli Spółdzielnie spożywców " Krzeszczanka". Na przeciw kościoła kupuiono plac i postawiono dom spółdzielczy. Spółdzielnia prosperowała dobrze, pierwszą sklepową była Marianna Cisakówna córka Stanisława. Ludzie skarżyli do gestapo spółdzielnie ale dzięki Kwiecieniowi i księdzu Jabłońskiemu spółdzielnia wyszła zwycięsko. W 1943 roku 1 czerwca rano Niemcy zabili kilku BCh-owców, w Krzesku S. Mamcarza, okradli i podpalili całe zabudowanie. Po tym wypadku nienawiść przerodziła się w wojnę bratobójczą i w Krzesku powstaje odezwa " Polacy kto walczy przeciw Hitlerowi ten jest naszym sojusznikiem, musimy to wszystko zrozumieć i tam gdzie doniesie kula wolnego Polaka tam jest wolna Polska". Pod koniec wojny w okolic powstała trzecia organizacja Narodowe Siły Zbrojne. Przetrwanie Bch-owców był bardzo ciężkie. Kiedy zbliżało sie do końca wojny ciągle były jakieś wsypy. Niemcy mieli swoich donosicieli. Ci ludzie co okazywali pomoc żydom lub ruskim żołnierzom uciekających z obozów to często przepłacali życiem. W 1944 roku w marcu koło Krzeska przechodziła partyzantka ruska przez łuby i Próchenki. W czasie boju Łuby zostały spalone część Kożuszek i Poprzeczki i wiele osób zabito. W tym samym roku w lipcu toczył sie bój frontowy W Krzesku- Królowa Niwa byli Niemcy a w Krzesku Majątku Rosjanie. W Krzesku zostało spalone dużo budynków, zrujnowana szkoła, kościół uszkodzony, spółdzielnia zrabowana, las na poczcie został zdewastowany, zginęło przez wojnę 51 osób. Po wojnie zaczęły sie wielkie aresztowania.
Post Comment
Please Login to Post a Comment.