Articles Hierarchy
Articles: Dożynki, kultura, tańce, wesela, ocepiny w Krzesku i okolicach.
106. Rozmowy o historii dożynek z 16 sierpieńia 2015.
Kliknij-Debata i rozmowa z Grzegorzem Pomikło, Agatą Grochowską, Moniką Radzikowską, Dariuszem Dziedzicem, proboszczem ks. Krzysztofem Wałkiem, Ewą Jurkowską, Adamem Cisakiem, Pawłem Borkowiczem, Marianem Pogonowskim,Marzeną Komar
Kliknij-Debata i rozmowa z Grzegorzem Pomikło, Agatą Grochowską, Moniką Radzikowską, Dariuszem Dziedzicem, proboszczem ks. Krzysztofem Wałkiem, Ewą Jurkowską, Adamem Cisakiem, Pawłem Borkowiczem, Marianem Pogonowskim,Marzeną Komar
110. Ocepiny lata 60.
Oczepiny to chyba najważniejszy element każdego wesela. Same oczepiny to tradycja wywodząca się z dawnego obrzędu znanego i rozpowszechnionego wśród większości ludów słowiańskich (inaczej ten obrzęd nazywano przedbabinami, czepieniem, czepinami). Nazwa oczepiny pochodzi od czepca, nakrycia głowy, jakie nosiły mężatki w miejsce panieńskiego wianka. Zasadniczą częścią oczepin jest symboliczne przejście Panny Młodej ze stanu wolnego w zamężny. Towarzyszą temu różne śpiewy okolicznościowe, zabawy i przyśpiewki. Znakiem „utraty niewinności” Młodej i przejścia w stan zamężny jest zdjęcie jej wianka z głowy (welonu). Obrzęd zazwyczaj wykonuje się o godzinie 12 w nocy lub następnego dnia po ślubie. Przebieg oczepin różni się w zależności od regionu kraju i tradycji panujących w danych miejscowościach. Zwyczaj jest bardziej powszechny w regionach wiejskich, niektóre wesela w dużych miastach są go pozbawione. Film z Archiwum Telewizji Lokalnej Opoczno.Oceniając miejsce, ubiory, tańce to lata 60.
Oczepiny to chyba najważniejszy element każdego wesela. Same oczepiny to tradycja wywodząca się z dawnego obrzędu znanego i rozpowszechnionego wśród większości ludów słowiańskich (inaczej ten obrzęd nazywano przedbabinami, czepieniem, czepinami). Nazwa oczepiny pochodzi od czepca, nakrycia głowy, jakie nosiły mężatki w miejsce panieńskiego wianka. Zasadniczą częścią oczepin jest symboliczne przejście Panny Młodej ze stanu wolnego w zamężny. Towarzyszą temu różne śpiewy okolicznościowe, zabawy i przyśpiewki. Znakiem „utraty niewinności” Młodej i przejścia w stan zamężny jest zdjęcie jej wianka z głowy (welonu). Obrzęd zazwyczaj wykonuje się o godzinie 12 w nocy lub następnego dnia po ślubie. Przebieg oczepin różni się w zależności od regionu kraju i tradycji panujących w danych miejscowościach. Zwyczaj jest bardziej powszechny w regionach wiejskich, niektóre wesela w dużych miastach są go pozbawione. Film z Archiwum Telewizji Lokalnej Opoczno.Oceniając miejsce, ubiory, tańce to lata 60.
116. List Antoniego Adadyńkiego do mieszkańców Krzeska.
Antoni Stanisław Adadyński Krzesk- Królowa- Niwa, 25.06.2016 r. Drodzy mieszkańcy mojej ukochanej wioski, Krzesk- Królowa Niwa (cieszę się, że została przywrócona pełna nazwa, a nie tylko Krzesk). Mimo, że nie mieszkam już tutaj, to jednak sercem i myślami jestem z Wami, cieszę się Waszymi sukcesami i osiągnięciami. Jestem dumny z tej miejscowości, to nie jest wioska mojej młodości, to już nowoczesne osiedle, a ja cały czas z taką samą sympatią odnoszę się do moich korzeni, bowiem drzewo, które traci korzenie, usycha. Staram się więc utrzymywać więĽ, kontakt, nie zapominać, skąd pochodzę. Z uwagi na okoliczność I Spotkania Integracyjnego mieszkańców Krzeska – Królowa Niwa, pragnę wszystkim mieszkańcom złożyć jak najserdeczniejsze życzenia, przede wszystkim dużo zdrowia, dużo sukcesów w życiu osobistym, społecznym i zawodowym. Tylko dziwne zrządzenie losu sprawiło, że nie mogłem cieszyć się Waszym widokiem. Jak dobry Bóg pozwoli, będę z Wami za rok podczas II spotkania wszystkich mieszkańców wsi. Pragnę podziękować organizatorom tej wspaniałej inicjatywy. Słowa najwyższego uznania należą się Pani Ewie Jurkowskiej, która od lat dba o zachowanie tradycji i dużo czasu poświęca, aby jak najlepiej przygotować oprawę artystyczną dożynek. Dumny jestem, iż łączą nas więzi pokrewieństwa! Dziękuję Stowarzyszeniu Ośrodek Kultury i Aktywności Lokalnej w Krzesku z moim przyjacielem, Hubertem Pasiakiem na czele, które od 10 lat pozyskuje środki na teren naszej wsi oraz dba o jej piękno. Nie można tutaj nie wspomnieć o konkursie na najpiękniejsze, krzeskie podwórko czy flagach narodowych, które z dumą powiewają w święta państwowe. Gratuluję stowarzyszeniu Jubileuszu 10-lecia istnienia, który w tym roku obchodzi. Podziękować również chciałem krzeskiej młodzieży, która bierze czynny udział w wielkim święcie dożynkowym, a i dziś pomogła zorganizować święto. Pragnę podziękować władzom gminy na czele z wójtem Panem Tomaszem Hapunowiczem, wszystkim pracownikom gminy i samorządowi gminnemu, a także sołtysowi Krzeska Panu Adamowi Cisakowi za troskę i dobre zarządzanie, za czuwanie nad rozwojem gminy. Wszystkim Pracownikom szkoły z Dyrektorem Grzegorzem Pomikło na czele, oraz kapłanom pracującym w naszej parafii z księdzem proboszczem, Krzysztofem Wałkiem, radzie parafialnej, gdyż szkoła i Kościół ma największy wpływ na właściwe uformowanie nowego, młodego pokolenia. Kochani, to od Waszego zaangażowania w pracę i umiejętności zależy, czy oni będą godnymi kontynuatorami najlepszych wartości, patriotyzmu, wiary, a także chęci w zdobywaniu wiedzy i umiejętności dla dobra naszej społeczności, a także Ojczyzny. Kardynał Stefan Wyszyński, niekoronowany Król Polski, mówił: "naród, który traci pamięć, ginie...". Podziękowania dla Ochotniczej Straży Pożarnej i Pana Pawła Borkowicza na czele, dzięki nim mieszkańcy Krzeska mogą spać spokojnie, bo straż czuwa. Dziękuję również Janowi Aleksandrowiczowi za prowadzenie dokumentacji historycznej naszej wsi w Internecie, dr. Wiesławowi Harczukowi za dokumentowanie wydarzeń historycznych od II wojny światowej do obecnych czasów, Mieczysławowi Kalickiemu za wydane książki. Krzesk- Królowa- Niwa jest moją dumą, chlubą i nadzieją, przy każdej okazji to podkreślam. Na świątyni pod wezwaniem Św. Pawła Ojców Barnabitów w Warszawie przy Trakcie królewskim jest napis " Człowiek, który traci Boga traci wszystko". Szczęść Boże wszystkim, których wymieniłem, wszyscy jesteście twórcami bardzo dobrego wizerunku naszego sołectwa. Dziękuję i pozdrawiam tutejszy rodak Antoni Stanisław Adadyński Warszawa-Wesoła.
Antoni Stanisław Adadyński Krzesk- Królowa- Niwa, 25.06.2016 r. Drodzy mieszkańcy mojej ukochanej wioski, Krzesk- Królowa Niwa (cieszę się, że została przywrócona pełna nazwa, a nie tylko Krzesk). Mimo, że nie mieszkam już tutaj, to jednak sercem i myślami jestem z Wami, cieszę się Waszymi sukcesami i osiągnięciami. Jestem dumny z tej miejscowości, to nie jest wioska mojej młodości, to już nowoczesne osiedle, a ja cały czas z taką samą sympatią odnoszę się do moich korzeni, bowiem drzewo, które traci korzenie, usycha. Staram się więc utrzymywać więĽ, kontakt, nie zapominać, skąd pochodzę. Z uwagi na okoliczność I Spotkania Integracyjnego mieszkańców Krzeska – Królowa Niwa, pragnę wszystkim mieszkańcom złożyć jak najserdeczniejsze życzenia, przede wszystkim dużo zdrowia, dużo sukcesów w życiu osobistym, społecznym i zawodowym. Tylko dziwne zrządzenie losu sprawiło, że nie mogłem cieszyć się Waszym widokiem. Jak dobry Bóg pozwoli, będę z Wami za rok podczas II spotkania wszystkich mieszkańców wsi. Pragnę podziękować organizatorom tej wspaniałej inicjatywy. Słowa najwyższego uznania należą się Pani Ewie Jurkowskiej, która od lat dba o zachowanie tradycji i dużo czasu poświęca, aby jak najlepiej przygotować oprawę artystyczną dożynek. Dumny jestem, iż łączą nas więzi pokrewieństwa! Dziękuję Stowarzyszeniu Ośrodek Kultury i Aktywności Lokalnej w Krzesku z moim przyjacielem, Hubertem Pasiakiem na czele, które od 10 lat pozyskuje środki na teren naszej wsi oraz dba o jej piękno. Nie można tutaj nie wspomnieć o konkursie na najpiękniejsze, krzeskie podwórko czy flagach narodowych, które z dumą powiewają w święta państwowe. Gratuluję stowarzyszeniu Jubileuszu 10-lecia istnienia, który w tym roku obchodzi. Podziękować również chciałem krzeskiej młodzieży, która bierze czynny udział w wielkim święcie dożynkowym, a i dziś pomogła zorganizować święto. Pragnę podziękować władzom gminy na czele z wójtem Panem Tomaszem Hapunowiczem, wszystkim pracownikom gminy i samorządowi gminnemu, a także sołtysowi Krzeska Panu Adamowi Cisakowi za troskę i dobre zarządzanie, za czuwanie nad rozwojem gminy. Wszystkim Pracownikom szkoły z Dyrektorem Grzegorzem Pomikło na czele, oraz kapłanom pracującym w naszej parafii z księdzem proboszczem, Krzysztofem Wałkiem, radzie parafialnej, gdyż szkoła i Kościół ma największy wpływ na właściwe uformowanie nowego, młodego pokolenia. Kochani, to od Waszego zaangażowania w pracę i umiejętności zależy, czy oni będą godnymi kontynuatorami najlepszych wartości, patriotyzmu, wiary, a także chęci w zdobywaniu wiedzy i umiejętności dla dobra naszej społeczności, a także Ojczyzny. Kardynał Stefan Wyszyński, niekoronowany Król Polski, mówił: "naród, który traci pamięć, ginie...". Podziękowania dla Ochotniczej Straży Pożarnej i Pana Pawła Borkowicza na czele, dzięki nim mieszkańcy Krzeska mogą spać spokojnie, bo straż czuwa. Dziękuję również Janowi Aleksandrowiczowi za prowadzenie dokumentacji historycznej naszej wsi w Internecie, dr. Wiesławowi Harczukowi za dokumentowanie wydarzeń historycznych od II wojny światowej do obecnych czasów, Mieczysławowi Kalickiemu za wydane książki. Krzesk- Królowa- Niwa jest moją dumą, chlubą i nadzieją, przy każdej okazji to podkreślam. Na świątyni pod wezwaniem Św. Pawła Ojców Barnabitów w Warszawie przy Trakcie królewskim jest napis " Człowiek, który traci Boga traci wszystko". Szczęść Boże wszystkim, których wymieniłem, wszyscy jesteście twórcami bardzo dobrego wizerunku naszego sołectwa. Dziękuję i pozdrawiam tutejszy rodak Antoni Stanisław Adadyński Warszawa-Wesoła.
54. Foto z dożynek w Krzesku z roku 2011.
Żniwa (zbożowe) w Krzesku trwały i trwają - od ok. 1 lipca do 15 sierpnia - a kończono je dożynkami (Święto Plonów). Dożynki obchodzone są na zakończenie pewnego cyklu prac polnych, są obrzędem, mającym zapewnić dobre plony w przyszłych latach. Jednocześnie są formą dziękczynienia Bogu za urodzaj. Dożynki dzielono na polne (zostawiano brodę na polu) i wieńcowe. Żniwiarze wykonali ciężką pracę, a na jej dowód składali gospodarzowi dar z wieńców, owoców, orzechów i chleba upieczonego z ziarna zżętego zboża. Obecnie i wcześniej, podziękowania za urodzaj kieruje się ku Bogu i Matce Boskiej. Święto obchodzone jest we wszystkich regionach Polski, a jego nieodłącznym elementem w Krzesku jest wieniec dożynkowy, wyplatany z kłosów zbóż, kiści czerwonej jarzębiny, warzyw, owoców, kwiatów oraz kolorowych wstążek. W przeszłości wieńce miały zwykle kształt korony lub koła, dziś przybierają przeróżne kształty i formy. Uroczystość w Krzesku przypada na pierwszą niedzielę po 15 sierpnia (Matki Boskiej Zielnej) i ma charakter religijno-ludowy, towarzyszy jej uroczysta msza święta dożynkowa o godz. 10-tej, a po południu około 15-stej występy młodzieży dożynkowej i zabawa ludowa do samego rana.
Żniwa (zbożowe) w Krzesku trwały i trwają - od ok. 1 lipca do 15 sierpnia - a kończono je dożynkami (Święto Plonów). Dożynki obchodzone są na zakończenie pewnego cyklu prac polnych, są obrzędem, mającym zapewnić dobre plony w przyszłych latach. Jednocześnie są formą dziękczynienia Bogu za urodzaj. Dożynki dzielono na polne (zostawiano brodę na polu) i wieńcowe. Żniwiarze wykonali ciężką pracę, a na jej dowód składali gospodarzowi dar z wieńców, owoców, orzechów i chleba upieczonego z ziarna zżętego zboża. Obecnie i wcześniej, podziękowania za urodzaj kieruje się ku Bogu i Matce Boskiej. Święto obchodzone jest we wszystkich regionach Polski, a jego nieodłącznym elementem w Krzesku jest wieniec dożynkowy, wyplatany z kłosów zbóż, kiści czerwonej jarzębiny, warzyw, owoców, kwiatów oraz kolorowych wstążek. W przeszłości wieńce miały zwykle kształt korony lub koła, dziś przybierają przeróżne kształty i formy. Uroczystość w Krzesku przypada na pierwszą niedzielę po 15 sierpnia (Matki Boskiej Zielnej) i ma charakter religijno-ludowy, towarzyszy jej uroczysta msza święta dożynkowa o godz. 10-tej, a po południu około 15-stej występy młodzieży dożynkowej i zabawa ludowa do samego rana.
55. Wspomnienia Koła Młodzieży Wiejskiej "Wici" 1928-1948
Przedmowa kroniki. Dużo nas uczono historii. Opowiadano nam o wielkich i sławnych królach, o wielkich bohaterskich rycerzach, o wielkich i czcigodnych biskupach, o wielkich i mądrych senatorach i posłach, o całych zasłużonych dla ojczyzny i narodu stanach, mianowicie: o duchowieństwie, rycerstwie i póĽniej o szlachcie; o ich wysokiej kulturze i talentach. Nie mówiono nam nic, albo prawie nic o najliczniejszej warstwie Narodu, o jego trzonie, o tych co to „żywią i bronią” i „ z pod którego ręki płynie najobfitsze bogactw Ľródło”. Kultury szukano na Zachodzie, talenty znajdowano we Włoszech,- „ Nad Jankiem szumiały brzozy „… W ludzie rolnym widziano ( niektórzy i dziś jeszcze tak samo widzą) tylko bydle robocze, które trzeba kijem lub batem ekonomskim „zachęcić” do roboty na pańskim, jak się zachęca konia lub wołu do szybkiego kroku. Kultura ani oświata chłopu- zwierzęciu nie potrzebna, - wystarczy dla niego gorzałka, pędzona w szlacheckich gorzelniach. Niechże niniejsza kronika będzie dowodem tych ciężkich wysiłków i przeszkód, jakie jeszcze dziś w wolnej i podobno demokratycznej Polsce zwalczać musi młode pokolenie wieśniaków- rolników. Niech świadczy o ich pracy nad wyzwalaniem ze siebie człowieka. Niech wreszcie będzie jednym ze Ľródeł, z których kiedyś może jaki dziejopis korzystać będzie przy opracowywaniu historii obecnych czasów. Młodzieży wiejskiej, której prace ma odzwierciedlać niniejsza książka, życzę dla dobra całego Narodu Polskiego i najwyższej jego organizacji, jaką jest państwo- „Szczęść Boże”. Aleksander Pasiak- autor kroniki 1936 rok. Krawaty Koła Młodzieży Wiejskiej "Wici" i znaczek wiciowy.
Przedmowa kroniki. Dużo nas uczono historii. Opowiadano nam o wielkich i sławnych królach, o wielkich bohaterskich rycerzach, o wielkich i czcigodnych biskupach, o wielkich i mądrych senatorach i posłach, o całych zasłużonych dla ojczyzny i narodu stanach, mianowicie: o duchowieństwie, rycerstwie i póĽniej o szlachcie; o ich wysokiej kulturze i talentach. Nie mówiono nam nic, albo prawie nic o najliczniejszej warstwie Narodu, o jego trzonie, o tych co to „żywią i bronią” i „ z pod którego ręki płynie najobfitsze bogactw Ľródło”. Kultury szukano na Zachodzie, talenty znajdowano we Włoszech,- „ Nad Jankiem szumiały brzozy „… W ludzie rolnym widziano ( niektórzy i dziś jeszcze tak samo widzą) tylko bydle robocze, które trzeba kijem lub batem ekonomskim „zachęcić” do roboty na pańskim, jak się zachęca konia lub wołu do szybkiego kroku. Kultura ani oświata chłopu- zwierzęciu nie potrzebna, - wystarczy dla niego gorzałka, pędzona w szlacheckich gorzelniach. Niechże niniejsza kronika będzie dowodem tych ciężkich wysiłków i przeszkód, jakie jeszcze dziś w wolnej i podobno demokratycznej Polsce zwalczać musi młode pokolenie wieśniaków- rolników. Niech świadczy o ich pracy nad wyzwalaniem ze siebie człowieka. Niech wreszcie będzie jednym ze Ľródeł, z których kiedyś może jaki dziejopis korzystać będzie przy opracowywaniu historii obecnych czasów. Młodzieży wiejskiej, której prace ma odzwierciedlać niniejsza książka, życzę dla dobra całego Narodu Polskiego i najwyższej jego organizacji, jaką jest państwo- „Szczęść Boże”. Aleksander Pasiak- autor kroniki 1936 rok. Krawaty Koła Młodzieży Wiejskiej "Wici" i znaczek wiciowy.